Jak w Boże Narodzenie mogą spotkać się ambitni ekolodzy i chrześcijanie? - pytałem w tekście świątecznym i pisałem: Franciszkanie przez wieki rozwijali ludową obrzędowość towarzyszącą świętowaniu Bożego Narodzenia. Tworzyli kolędy, uroczyście celebrowali Świętą Noc, urządzali jasełka i różne szopki – i te „żywe”, i takie gdzie przemyślny mechanizm wprawia w ruch różne figurki i światełka. Ale nie przewidzieli, że w XXI w. to święto stanie się kolejną okazją dla zmasowanego komercyjnego uderzenia cywilizacji konsumpcyjnej.
Zgiełk promocji jest tak duży, iż coraz trudniej przebić się z głębszą refleksją. Przestrzeń świąteczna jest coraz bardziej zanieczyszczona mnóstwem gadżetów, na pozór atrakcyjnych, ale w swej istocie – zbytecznych.
Czy zatem w trosce o jakość środowiska, w jakim przeżywamy święta Bożego Narodzenia, nie mogliby się spotkać ambitni ekolodzy i chrześcijanie? Zarówno ekoetyka, jak i etyka chrześcijańska, jest propozycją trudną i wymagającą, postulującą samoograniczenie się i wyrzeczenia. Może warto zespolić siły dla nowej jakości?
Jako przykład możliwych wspólnych działań podałem apel rolników ekologicznych: Ekologicznie, Zdrowo i Wesoło spędzę Boże Narodzenie!
Dziś pokazuję kolejny cenny tekst analizujący ważne problemy współczesnego świata z katolickiej perspektywy, który może być inspirujący również dla ambitnych ekologów. To noworoczne orędzie Benedykta XVI na światowy dzień pokoju. Oto kilka cytatów:
Co myśleć o protestach oburzonych?
Niepokoje, o których mówiły ostatnio demonstracje wielu młodych w różnych regionach świata, wyrażają pragnienie, by móc patrzeć w przyszłość z uzasadnioną nadzieją. W chwili obecnej budzi w nich niepokój wiele życiowych kwestii: pragnienie uzyskania wykształcenia, które w głębszy sposób przygotuje ich do zmierzenia się z rzeczywistością, trudności związane z założeniem rodziny i znalezieniem stałego miejsca pracy, możliwość wywierania realnego wpływu na świat polityki, kultury i gospodarki, by zbudować społeczeństwo o bardziej ludzkim i solidarnym obliczu.
Ważne jest, by to wrzenie i związane z nim idealistyczne zapędy zostały potraktowane z należną uwagą przez wszystkie części składowe społeczeństwa.
Jaka jest kondycja praw osoby ludzkiej?
W naszym świecie, w którym wartość osoby, jej godności i jej praw – pomimo głoszonych intencji – jest poważnie zagrożona przez rozpowszechnioną tendencję do stosowania wyłącznie kryteriów użyteczności, zysku i posiadania, jest rzeczą ważną, żeby nie oddzielać pojęcia sprawiedliwości od jego transcendentnych korzeni. Sprawiedliwość bowiem nie jest zwykłą konwencją ludzką, gdyż o tym, co sprawiedliwe, nie decyduje pierwotnie prawo pozytywne, lecz głęboka tożsamość istoty ludzkiej. To właśnie integralna wizja człowieka chroni przed umowną koncepcją sprawiedliwości i pozwala ją także postrzegać w optyce solidarności i miłości.
Nie możemy ignorować faktu, że niektóre prądy kultury, wspierane przez racjonalistyczne i indywidualistyczne zasady ekonomii, oderwały koncepcję sprawiedliwości od jej transcendentnych korzeni, oddzielając ją od miłości i solidarności: „«Miasta człowieka» nie umacniają tylko związki między prawami i obowiązkami, ale jeszcze bardziej i przede wszystkim relacje oparte na bezinteresowności, miłosierdziu i komunii. Miłość objawia zawsze, także w relacjach ludzkich, miłość Bożą, nadając wartość teologalną i zbawczą wszelkim wysiłkom na rzecz sprawiedliwości w świecie”.
Jaka jest dziś rola ludzi młodych?
Drodzy młodzi, wy jesteście cennym darem dla społeczeństwa. Nie pozwólcie, by ogarnęło was zniechęcenie w obliczu trudności i nie uciekajcie się do fałszywych rozwiązań, które często jawią się jako najłatwiejsza droga do przezwyciężenia problemów. Nie bójcie się zaangażować, podejmować trudu i ponosić ofiar, wybierać dróg, które wymagają wierności i stałości, pokory i oddania. Ufnie żyjcie swoją młodością i głębokimi pragnieniami, które odczuwacie: szczęścia, prawdy, piękna i prawdziwej miłości! Żyjcie intensywnie na tym etapie życia, tak bogatym i pełnym entuzjazmu.
Bądźcie świadomi tego, że to wy jesteście przykładem i inspiracją dla dorosłych, i to tym bardziej, im mocniej staracie się opierać niesprawiedliwości i korupcji, im bardziej pragniecie lepszej przyszłości i angażujecie się w jej budowanie. Bądźcie świadomi swoich możliwości i nie zamykajcie się nigdy w sobie, ale umiejcie pracować na rzecz bardziej świetlanej przyszłości dla wszystkich. Nigdy nie jesteście sami. Kościół darzy was zaufaniem, otacza was opieką, dodaje otuchy i pragnie wam zaoferować to, co ma najcenniejszego: możliwość, byście wznieśli oczy ku Bogu, spotkali Jezusa Chrystusa, Tego, który jest sprawiedliwością i pokojem.
Całe orędzie Benedykta XVI na XLV Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2012 r. jest dostępne w Internecie w wielu miejscach np. http://ekai.pl/biblioteka/dokumenty/x1323/oredzie-ojca-swietego-benedykta-xvi-na-xlv-swiatowy-dzien-pokoju-stycznia-r/
A ja w ramach życzeń noworocznych przytoczę jeszcze 2 krótkie cytaty:
„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5, 6). Będą nasyceni, ponieważ łakną i pragną mieć uczciwe relacje z Bogiem, z samymi sobą, ze swoimi braćmi i siostrami, z całym światem stworzonym.
„To nie ideologie zbawiają świat, lecz jedynie wpatrywanie się w żyjącego Boga, który jest naszym Stwórcą i stoi na straży wolności oraz tego, co jest naprawdę dobre i autentyczne (…), zwracanie się bez wahania do Boga, który jest miarą tego, co sprawiedliwe, i zarazem jest wieczną miłością. A co może nas zbawić, jeżeli nie miłość?”







"Ważne jest, by to wrzenie i związane z nim idealistyczne zapędy zostały potraktowane z należną uwagą przez wszystkie części składowe społeczeństwa." pisał Benedykt XVI w cytowanym liście.
"Kryzys może i powinien pobudzać do refleksji nad egzystencją człowieka i znaczeniem jej wymiaru etycznego, nawet zanim uczyni się to w odniesieniu do mechanizmów rządzących życiem gospodarczym: nie tylko by próbować powstrzymać straty indywidualne czy gospodarek narodowych, ale aby dać nam nowe zasady, zapewniające wszystkim możliwość godnego życia i rozwoju swoich zdolności z korzyścią dla całej wspólnoty” – powiedział wczoraj do dyplomatów Benedykt XVI.
Kościół nie jest więc zachwycony światem, jaki jest wokół nas! widzi, że chęć zysku zastąpiła troskę o dobro wspólne, że brak odpowiedzialności i etycznego namysłu i wśród liderów świata i zwykłych konsumentów.
Często bardzo daleki od rzeczywistości jest obraz Kościoła jaki nas się serwuje.. szerzej piszemy o tym na www.refa.franciszkanie.pl
Tak to św. Franciszek w 1223 r w Greccio zbudował pierwszą szopkę i zrobił pierwsze jasełka. a franciszkanie idąc w świat roznieśli to wszędzie.
super myśl i doskonałe życzenia na nowy rok!
dzięki!
to Kościół nie jest przeciwko oburzonym na których tak oburza się nasza prasa?