Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   o. Stanisław Jaromi   GMO w rolnictwie - ocena etyczna
1

GMO w rolnictwie - ocena etyczna

Choć trwa wielka konferencja klimatyczna (COP18) tematyka ekologiczna w polskich mediach w ostatnim czasie pojawiała się głównie w kontekście GMO. Jeden z publicystów przy okazji sarkastycznie zauważył: „Kto by pomyślał, że możliwe jest porozumienie ponad podziałami bezbożnej Dody z Radiem Maryja, PiS z Ruchem Palikota i SLD. Czy uwierzycie, że jest ono dziełem szatana czyli GMO?” Rzeczywiście coraz trudniej jest nam odnaleźć się w tych dziwnych akcjach czy sojuszach.
Bo temat jest poważny i każda z decyzji ma dalekosiężne konsekwencje. Tym bardziej, że jak mówi dr Anita Ganowicz-Bączyk, etyk środowiskowy z Instytutu Ekologii i Bioetyki UKSW - ocena stosowania GMO w rolnictwie jest negatywna i to zarówno na płaszczyźnie ludzkiej, ekologicznej czy polityczno-ekonomicznej. Jej analiza prezentuje ambiwalencję celów genetycznej modyfikacji organizmów, koszty stosowania GMO w rolnictwie, zagrożenia dla środowiska, dla zdrowia i społeczeństwa oraz ocenę etyczną całości zagadnień.

 

Płaszczyzna polityczna wiąże się z promowaniem technologii i wytworów inżynierii genetycznej jako korzystnych dla konsumenta, a to często związane z ideologizowaniem kwestii zamiast argumentacji merytorycznej. Zwolennicy GMO w rolnictwie wskazują na korzyści dla gospodarki, na niższe ceny żywności, na mniejsze ilości stosowanych środków ochrony roślin. To efektowne hasła, lecz nieprawdziwe. Owo ideologizowanie często sprowadza się do zabiegu, który można wyrazić słowami: „jesteś za GMO – jesteś inteligentny i postępowy, jesteś przeciw – jesteś wsteczny i zaściankowy”. Brak zaś argumentów merytorycznych, co dzieje się ze szkodą dla społeczeństwa i środowiska przyrodniczego.

Płaszczyzna ekologiczna obejmuje wszelkie oddziaływania GMO ze środowiskiem naturalnym oraz ich skutki dla niego. Z punktu widzenia etyki środowiskowej działania, które obniżają różnorodność biologiczną środowiska, są niegodziwe i złe. Są złe również dlatego, że obniżają jakość naszego życia i przyczyniają się do pogorszenia stanu zdrowia całej populacji.

Płaszczyzna ludzka obejmuje skutki hodowania i uprawiania GMO oraz jego spożywania dla poszczególnych jednostek ludzkich. Czy jest godziwe uzależnianie rolników od jednego koncernu produkującego nasiona roślin uprawnych? Czy obarczanie tzw. rolników tradycyjnych czy ekologicznych odpowiedzialnością za ochronę ich upraw przed zanieczyszczeniem genetycznym jest w porządku? Odpowiedź na tak sformułowane pytania jest negatywna. Jest to postępowanie niedopuszczalne i nieodpowiedzialne w tzw. praworządnych, demokratycznych społeczeństwach, do jakich zdajemy się przynależeć.

Dochodzimy tutaj do praktyki, która budzi największe opory etyka: do patentowania przez biotechnologów kluczowego dla realizacji podstawowych potrzeb człowieka obszaru – żywności. Patentowanie żywności daje potężną władzę nad społeczeństwem. Wolność człowieka domaga się wolnego dostępu do żywności, nieobwarowanego umowami patentowymi.

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że skomplikowaną sytuację łatwo w oczach opinii publicznej zmanipulować dla własnej korzyści. Stąd trzeba starać się o maksymalny obiektywizm. A ten zapewnić może jedynie merytoryczna dyskusja. Z punktu widzenia etyka, a szczególnie zaś etyka środowiskowego, stosowanie GMO w rolnictwie – na obecnym etapie rozwoju technologicznego – jest nieetyczne. Po pierwsze ze względu na skutki dla środowiska, po drugie, że względu na wpływ na zdrowie ludzi, po trzecie, że względu na uzależnianie producentów żywności od wielkich koncernów i prawa do patentów.

- - -

Pełna analiza dr Anity Ganowicz-Bączyk zob. Etyczne aspekty stosowania GMO w rolnictwie.
Ten wpis czytano 3010 razy.
monsanto i inne podobnemu twory z czystym sumieniem można nazwać biotechnologiczną lichwą której priorytetem jest zysk i uzależnienie Narodów świata od ich barbarzyńskich modyfikacji genetycznych. koncerny te wydały wiele milionów na kłamliwą reklamę oraz przekupstwo Swiat musi się temu przeciwstawić zdecydowanie. Najlepszymi krulikami doswiadczalnymi są koncerny biotechnologiczne i niech te wynalazki testują na sobie i świat przekona się do nich no powiedzmy za 355lat.
Andrzej - Sobota, 22 Grudzień 2012 05:32
Odsłon: 63203
o. Stanisław Jaromi
Franciszkanin, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA
<< Listopad 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
zobacz wszystkie wpisy »