Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   o. Stanisław Jaromi   O uboju rytualnym i relacji do zwierząt
1

O uboju rytualnym i relacji do zwierząt

Trwa polska debata o relacji do zwierząt, uboju rytualnym i radykalnym wegetarianizmie… rozmawiamy też o tym z Arturem Sporniakiem w najnowszym TP.

Świat, który opisuje tekst Michała Olszewskiego w TP, jest rzeczywistością okrutną. Jest to efekt wielkiego procesu odrzucenia wartości, Pana Boga i zasad, które tradycyjnie funkcjonowały w naszej relacji do zwierząt. Przedsiębiorczość została opanowana przez chciwość. Maksymalny zysk stał się celem, który uświęca wszystkie środki. Ten świat wodzi nas na pokuszenie, oferując produkt mięsny tanio i na każdą okazję. Temu towarzyszy specyficzna popkultura. Byłem zszokowany, gdy w jednej z londyńskich galerii zobaczyłem portrety hamburgera, parówek i cocacoli.

Dawniej, np. w gospodarstwie mego dziadka każde zwierzę miało swoje imię – w pewnym sensie było częścią wspólnoty. Było zabijane, gdyż np. na przednówku kończyły się zapasy jedzenia i robiono to z jakimś poczuciem winy. Zwierzę było zabijane, by inni mogli żyć. Śmierć towarzyszyła życiu, podobnie jak w przyrodzie. To jednak tworzyło inną kulturę i inną relację do zwierząt niż to, co dzieje się dzisiaj w wielkoprzemysłowej hodowli.

Niestety, funkcjonujemy w systemie, który wspiera ulgami podatkowymi wielkie międzynarodowe firmy hodowlane powiązane z sieciami handlowymi i z producentami pasz GMO, natomiast tradycyjni rolnicy nie mogą sprzedawać swoich produktów bez skomplikowanej i drogiej procedury urzędniczej…

W chrześcijaństwie nie ma praktyki uboju rytualnego. W komentarzach na ten temat podkreślam, że nie czuję się powołany, by braci Żydów i Muzułmanów pouczać, jak mają wyznawać swoją wiarę. To jest ich praca i zadanie do wykonania, by w praktykowaniu ich wiary nie było okrucieństwa wobec zwierząt.

Czym innym jest jednak fakt, że sytuację prawnoreligijną wykorzystują przedsiębiorstwa, które na rytualnym uboju chcą robić pieniądze. Natomiast atakowanie z tego powodu religii jest nieporozumieniem.

Ale wciąż za mało wyciągamy wniosków praktycznych z faktu, że Jezus urodził się wśród swego stworzenia, że na pustyni żył wśród zwierząt i że stworzony świat stanowi jedno.

cała rozmowa na portalu ŚWIĘTO STWORZENIA

Ten wpis czytano 1723 razy.
Zwierzęta też czują ból, strach, przywiązują się do ludzi. Nawet drób potrafi zostać przyjacielem człowieka. Nasze zwierzęta nas kochają i przywiązują się do nas. Niestety wielkie koncerny mięsne, zatrudniające wielu pracowników, koncerny, które trudno zidentyfikować z konkretnymi religiami, koncerny, które zaopatrują w mięso sieci barów szybkiej obsługi, sklepy mięsne, supermarkety traktują zwierzęta jak rzeczy, zamykają je w ciasnych klatkach, przekarmiają, patroszą niedobite zwierzęta. Największy problem stanowią te koncerny, które idą na ilość wyprodukowanego mięsa i zysk, krzywdząc tym samym same zwierzęta. Te właśnie koncerny są najbardziej uprzywilejowane.
Asiunia - Wtorek, 09 Lipiec 2013 17:54
Odsłon: 62464
o. Stanisław Jaromi
Franciszkanin, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA
<< Sierpień 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »